Odżywianie biologicznego życia

Wydawałoby się, że odżywianie jest w miarę oddzielonym obszarem naszego życia, na który poświęcamy prawie połowę czasu dziennej aktywności. Do tematu zwykliśmy podchodzić z bardzo bliskiej odległości widzenia. W każdym niemal domu są książki kucharskie z przepisami, poradniki o minerałach i witaminach zawartych w produktach spożywczych. Zaproponuję jednak nieco inną perspektywę spojrzenia. Z odległości, która obejmuje życie człowieka i miejsce tego życia w kosmosie. Takie postrzeganie pojawia się, kiedy człowiek staje się świadomy wielu mechanizmów i czynników, które w gruncie rzeczy stanowią jedną i tą samą, wspólną dla rodzaju ludzkiego jakość.

Jedzenie związane jest z życiem. Kiedy żyjemy, możemy potencjalnie realizować nasze cele i doświadczać życia w materii. Nasze ciało posiada wspaniałą funkcję przetwarzania materialnego pożywienia na energię. To właśnie dzięki tej energii napędzamy ruch i wydzielamy ciepło. Jednak taką funkcję ludzkie ciało posiada również nie tylko dzięki trawieniu pożywienia ale także dzięki oddychaniu składnikami powietrza ziemskiego, przez płuca i skórę. Jest jeszcze jedno źródło paliwa w naszej elektrowni atomowej – pole elektro-magnetyczne, które przenika nasze cała. Przy zaopatrzeniu w jony ujemne i wysokie częstotliwości pola, nasz komputer ludzki także będzie efektywniej działał. Świadomość, że jesteśmy zanurzeni w dostarczającym energii koktajlu pozwala nam korzystać z różnych form zasilania.

Ciasne postrzeganie produktów spożywczych i powietrza jako jedynej formy wspomagającej życie prowadziło nas do przekonania, że człowiek bez powietrza i jedzenia umiera. Widzenie świata jednak ewoluuje i okazuje się, że mamy znacznie więcej możliwości niż sądziliśmy. Pomimo, że ciążą na nas stare programy, przekonania, to nieśmiało jeszcze, ale jednak, pojawia się nowe pojmowanie życia człowieka. Zbiega się to z okresem cywilizacyjnych warunków egzystowania, kiedy w produktach spożywczych zaczynają przeważać substancje niespożywcze, i to zarówno w żywności, w wodzie jak i w powietrzu. Nasz komputer energetyczny zaczyna się psuć od wkładania do ust, do nosa, do uszu, a także do porów naszej skóry substancji nie będącej paliwem. Naturalne otwory ciała służą do zaopatrywania i do usuwania. Czym zatem zaopatrujemy się poprzez uszy? Dźwięk to także fala elektro-magnetyczna. Jeśli jest szkodliwa, ze względu na sztuczną częstotliwość, również będzie osłabiała życie. Mnogość chorób wynikających z zatrucia coraz bardziej przytłacza. Już dzieci mają zaawansowane procesy degeneracyjne. Taki schorowany człowiek przestaje realizować swój plan, z jakim przyszedł na ziemię.

Czy możemy zatem powrócić na zdrowe tory pełnej żywotności? Mając świadomość własnej wielowymiarowości – tak.

Co prawda nie jesteśmy w stanie nie wdychać skażonego powietrza, choć możemy w pewnej perspektywie zadbać, aby było ono mniej skażone; jednakże możemy wpłynąć na rodzaj i ilość materialnej żywności, a także możemy wpływać na pole elektromagnetyczne jakie wytwarzamy. Częściowo również możemy regulować przebywanie w zewnętrznych polach elektromagnetycznych, pogłębiając jednocześnie oddech.

Kształtowanie takich umiejętności alternatywnego odżywiania się jest w zasięgu absolutnie każdego, kto pojmuje swoją naturę.

Proces polega na stopniowym zmniejszaniu udziału procentowego dostarczanego paliwa w postaci żywności, a zwiększaniu zaopatrzenia w pole elektro-magnetyczne. Największe pole generowane jest przez ośrodki emocjonalne. Im piękniejsze i czystsze są emocje, tym wyższa wibracja pola i tym wyższe jakościowo paliwo dla naszego życia. Nie ma to nic wspólnego z udawaniem, ponieważ wszelkie iluzje mają niską częstotliwość. Zatem kształcenie w sobie nowych nawyków odczuwania wdzięczności za różne rzeczy, sprawy, wydarzenia pomoże nam generować paliwo. Muzyka oparta na wibracjach naturalnych dodatkowo pomoże nam utrzymać poziom, a przebywanie w miejscach, gdzie natura generuje wysoce zjonizowane pole, zasili nas znaczącą dawką pożywienia.

Co się dzieje, kiedy nasz biologiczny komputer dostaje dobre paliwo i coraz mniej nie nadających się do przetworzenia odpadów? Uzyskuje wystarczająco dużo siły aby posprzątać śmieci i dokonać samonaprawienia miejsc, które uległy zniszczeniom. Dopiero, kiedy organizm upora się z zaległościami człowiek może rozwinąć w pełni swoje skrzydła. Jego umysł i serce funkcjonują wtedy na optymalnych obrotach, zaczyna widzieć, słyszeć i czuć. Odnawia się intuicja i powraca na swoją zapomnianą ścieżkę pełnej realizacji. Taka właśnie czeka nas przyszłość.

Na początkowym etapie tak znaczących zmian potrzebujemy często wsparcia. Jednak wystarczy tylko abyś podjął decyzję, że chcesz zmiany, a okoliczności doprowadzą Cię do właściwych miejsc i osób. Tylko Twoja wola się liczy.