Transformacja emocji

Każdy człowiek rodzi się z ciałem emocjonalnym wyposażonym w szeroki zakres możliwości przeżywania czy też emanowania emocjami. W trakcie dostosowywania się do społeczeństwa, poznaje również jak są oceniane różne rodzaje emocji - od bardzo pozytywnej i akceptowalnej przez większość - do bardzo negatywnej oceny i braku akceptacji. W ten sposób trening podziału emocji wpływa na nasze strategie życiowe, kiedy najczęściej chowamy tzw. negatywne emocje, głęboko i staramy się z nimi walczyć, jeśli starają się wydostać na powierzchnię lub przyjmujemy strategię wyparcia i lansujemy tezę na swój temat, że nie posiadamy emocji uznawanych za negatywne. Wtedy staramy się być mili, usłużni, weseli, słodcy i kochający, starając się przejawiać te "pozytywne" emocje jako dowód, że tylko takie w nas goszczą. No czasami dopuszczamy emocję smutku - bo nie jest jeszcze taka najgorsza według opinii społeczeństwa. Niektórzy natomiast przyjmują bycie spójnym w zakresie przejawiania niemal wyłącznie negatywnych emocji, promując tezę, że są w ten sposób autentyczni i bezpośredni (czasami mówią, że są asertywni). Wszystkie te strategie potęgują nasze problemy z emocjami, a więc problemy zdrowotne, problemy w relacjach z ludźmi i ze światem i problemy duchowe.
Obiektywnym aspektem jest natura pola elektro-magnetycznego zawartego w emocji. Ma ono swoją charakterystyczną wibrację. Inna częstotliwość fal przepływa, kiedy człowiek się boi i inna, kiedy czuje głęboką wdzięczność. Częściowo potencjał energetyczny pokrywa się ze społecznym odbiorem negatywności lub pozytywności zawartej w emocji. Ale tylko częściowo. Jeśli przyjmiemy na skali niską wibrację strachu i wysoką wibrację miłości bezwarunkowej, to gdzieś po środku będzie odwaga bycia w prawdzie ze sobą samym.
Nasza podróż przez życie, to podróż przez doświadczanie, które poprzez relacje jest taka sama dla każdego człowieka, bez względu w jakiej epoce się urodził i jakie by nie zajmował stanowiska, bez względu na warunki życia i kraj w jakim mieszka. Jest tylko jedna różnica, która sprawia, że te relacje są zawsze wysoką poprzeczką - płeć. Płeć nadaje pewną różnicę potencjałów, które powodują, że w naszych doświadczeniach życia - wrze. To najsilniejszy bodziec, który motywuje nas do przeżywania szerokiej gamy emocji.
Dlaczego zatem jesteśmy tak "popychani" do przeżywania emocji, przecież wiele z nich jest udręką?
Czy zastanawiamy się nad tym, po co zostaliśmy tak skonstruowani i postawieni w obliczu nieuchronnego podziału na płcie?
Kiedy zaczynamy orientować się, że szczeble tzw. drabiny rozwoju prowadzą nas po poziomach wibracyjnych aż do poziomu jednego z najwyższych - miłości bezwarunkowej, to odkrywamy, że o tym właśnie mówili wielcy mesjasze i prorocy. To ten przekaz dla ludzi był fundamentalny, aby nie błądzić, a podążać ścieżką ku Najwyższemu. Bez względu na to, ile ktoś ma majątku i jakie ma wykształcenie - przekaz od tysiącleci nie zmienia się. Został jedynie zafałszowany przez interpretacje ludzi filtrujących zgodnie z poziomem szczebla rozwojowego, na którym się aktualnie znajdują.
Fundamentalnym osiągnięciem jest dotarcie do poziomu wibracyjnego bycia w prawdzie ze sobą samym. Od tego poziomu praca jest bardziej samodzielna i efektywna. Kiedy już wiemy, że mamy w sobie emocje niskowibracyjne takie jak strach, gniew, możemy się z nimi spotkać twarzą w twarz i uzyskujemy możliwość transformacji tych emocji w inny potencjał. Transformacja ta daje nam dostęp do coraz większych mocy, które przejawiają się w świecie fizycznym i duchowym. Wielu o tym doskonale wie, albo przeczuwa, że gdzieś ta moc jest dostępna, ale też wielu chce przeskoczyć etapy i uzyskać moc bez transformacji własnego ciała emocjonalnego. To prosta droga do degradacji, ponieważ używana jest wtedy manipulacja czyli poziom poniżej prawdy i życie wkrótce udowodni ten fałsz poprzez wydarzenia, jakie pojawią się wokół osoby nastawionej na pozyskanie nienależnej jej mocy.
Mężczyźni i kobiety różnią się pomimo ostrej akcji propagandowej. Różnią się nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie. Zapewne w takim samym stopniu jak fizyczność, a więc mamy około 90 % tak samo, a 10 % inaczej. W zależności od tego jak używamy różnice możemy przy sobie wzrastać bądź stwarzać dla siebie piekło na ziemi. Nikt nie urodził się z zainstalowaną na stałe miłością bezwarunkową. Życie prowadzi do niej przez doświadczenia. Transformacja emocji niskowibracyjnych w emocje wysokowibracyjne to "winda do nieba".
Zaskakujące jest to, że transformacja nie ma nic wspólnego z walką czy iluzją. Transformacja jest potencjałem zawartym w działaniu energetycznym. Walka i kreowanie iluzji - jak pokazują wydarzenia życia - nie zmienia nic - oprócz tego, że jest coraz gorzej.
Jeśli chorujesz fizycznie, masz trudne, skomplikowane relacje z ludźmi, jeśli masz wrażenie, że idzie źle w pracy, biznesie, to warto przyjrzeć się emocjom i ich potencjałom energetycznym.
Zapraszam zatem do pracy nad transformacją emocji niskowibracyjnych w ramach systematycznych dwugodzinnych ćwiczeń. Efekt jest odczuwalny często już po pierwszej sesji. Grupowe i indywidualne zajęcia dostępne na www.ajnacentrum.pl www.holistycznaklinika.pl